'
Car bomba

Car bomba

Car bomba lub RDS-220 – radziecka termojądrowa (wodorowa) bomba lotnicza zwana również „Zabójcą miast”. Największa jak do tej pory zdetonowana lotnicza bomba jądrowa i najsilniejszy ładunek jądrowy zdetonowany przez człowieka. W dniu 30 października 1961, specjalnie przystosowany bombowiec Tu-95W, zrzucił 27 tonową bombę z pułapu 10.500 metrów (sam spadochron na którym opadał ładunek ważył ponad 700kg) nad archipelagiem Nowa Ziemia (na Oceanie Arktycznym). Bomba eksplodowała na wysokości 4000 metrów. Kula ognia niemalże dosięgnęła powierzchni ziemi. Grzyb po eksplozji miał niemal 60 kilometrów wysokości (osiągnął wysokość mezosfery). Część skalistych wysp w epicentrum eksplozji wyparowała, a fala sejsmiczna trzykrotnie obiegła Ziemię. Radzieccy naukowcy, bojąc się skutków testu, zmniejszyli moc bomby o połowę, do ok. 55 megaton – bomba mogła bez problemu eksplodować z mocą 100 megaton. Moc tej broni była tak olbrzymia, że miasto wielkości Londynu, zostałoby zniszczone całkowicie. Ładunek ten, był tylko demonstracją siły ówczesnego Związku Radzieckiego – nigdy nie zostałaby użyty bojowo.

tsar

  • 5 komentarzy
  • Rok:
Źródło: http://www.smartage.pl/car-bomba-najwieksza-bomba-atomowa-w-historii/

Skomentuj zdjęcie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy

  • Ugi

    Skąd ta pewność że nigdy nie zostałaby użyta bojowo?

    ↶Odpowiedz 8 sierpnia 2016 10:20
    • Jakub

      Ponieważ w dobie rakietowej broni przeciwlotniczej i radarów dalekiego zasięgu, samolot niosący 27 tonową bombę byłby niczym cel na strzelnicy. To po pierwsze. Po drugie sama skuteczność bomby jako urządzenia w porównaniu do wielogłowicowych rakiet balistycznych jest w zasadzie żadna. Efektywność praktyczna – żadna. Po co niszczyć Londyn, skoro nie ma tam baz wojskowych, wyrzutni rakiet itp. strategicznych celów? To tylko atak przeciwko ludności cywilnej – nikt nie będzie rozpętywał wojny jądrowej, bo chce zabić cywilów… Taka wojna nie na tym polega. W przypadku wojny jądrowej, byłoby to absolutne marnotrawstwo potencjału…

      ↶Odpowiedz 8 sierpnia 2016 16:50
      • Java

        No tak, ale można sobie wyobrazić taką bombę umieszczoną (zabudowaną) pod pokładem okrętu podwodnego albo statku handlowego wpływającego np. do portu w Nowym Yorku.
        Nie wspominając o miniaturyzacji tej technologii, która pozwala z pewnością na pomniejszenie bomby, może nie do rozmiarów głowicy MIRV ale na pewno nie 27-tonowego kolosa.
        Zresztą pewnie nigdy nie będziemy mieli takiej wiedzy na ten temat, jak dysponujący tą bronią.

        ↶Odpowiedz 10 sierpnia 2016 15:54
      • -ZealoT-

        są tam cele strategiczne, strategicznie finansowe

        ↶Odpowiedz 23 sierpnia 2016 15:20
    • Jakub

      Jest jeszcze jedna kwestia – zasięg samolotu z takim obciążeniem. A nie wyobrażam sobie nieautoryzowanego przelotu bombowca wraz z samolotem-cysterną…

      ↶Odpowiedz 8 sierpnia 2016 16:58