1906

' 28 Sie
Pojedynek

Pojedynek na pistolety w czasie Igrzysk Olimpijskich w Królestwie Grecji. W tym celu wykorzystywane były woskowe kule oraz pistolety bez prochu.

' 02 Kwi
Zamek Cesarski

Budowa Zamku Cesarskiego w Poznaniu. Był ostatnim zbudowanym w Europie zamkiem monarszym. Koszt budowy był astronomiczny i wynosił 5 milionów marek. Poniżej zamek tuż po ukończeniu.

' 04 Kwi
Rewia Buffalo Billa

Rewia słynnego Buffalo Billa na krakowskich Błoniach. Początek XX wieku na ziemiach polskich nie był specjalnie spokojnym czasem, jednak w 1906 roku mieszkańcom Galicji humor poprawiały grupy cyrkowe ze Stanów Zjednoczonych, dowodzone przez znanego awanturnika i rewolwerowca Buffalo Billa, którego legenda sięgała daleko poza USA. Na Starym Kontynencie cieszył się równie wielką sławą pogromcy Indian i bizonów. Nic więc dziwnego, że kiedy trupa przyjechała do Polski, na ich występy ciągnęły tłumy. Ich pierwszymi przystankami był Tarnów i Rzeszów, a następnie zawitali do Krakowa.

' 31 Sie
Pierwszy lądowy rekord przekroczenia prędkości 200 km/h

Amerykanin Fred Marriott jako pierwszy przekroczył magiczną wówczas barierę 200 km/h. Miało to miejsce już w 1906 roku, zaledwie 8 lat po ustanowieniu pierwszego rekordu prędkości. Pojazd o napędzie parowym nazwany Stanley Rocker Racer (od jego konstruktorów – braci Stanley) rozpędził się do prędkości 205,44 km/h. Niezwykłej urody parowe samochody braci Stanley charakteryzowały się bardzo dobrymi, znacznie lepszymi niż auta benzynowe osiągami. Napęd stanowiła 2-cylindrowa maszyna parowa. Cylindry o średnicy 4 i skoku 5 cali ułożone były poziomo. „Silnik” połączony był bezpośrednio z tylną, wahliwą osią. Drewniana rama posiadała resory eliptyczne, takie same jak w każdym powozie konnym. Połączenie wydajnego napędu parowego, do którego potrzebne było spore palenisko z drewnianą konstrukcją podwozia powodowało obawy klientów o rychły pożar. Istotnie, zanotowano takie przypadki – szczególnie podczas dość szybkiej jazdy. Rok później „zaatakowano” kolejna granicę – 300 km/h. Niestety, parowe „cygaro” podczas próby rozbiło się wyrzucając w powietrze przy prędkości 290 km/h dzielnego kierowcę, który cudem przeżył i nie odniósł większych obrażeń.