1918

' 10 Lis
Dazzle

Pancernik USS Nebraska w nietypowym kamuflażu rozpraszającym „dazzle”, Norfolk. Opierał się na skomplikowanych kształtach geometrycznych o kontrastujących ze sobą barwach, które przerywały się lub przecinały nawzajem. Ten kamuflaż nie skrywał okrętu, ale utrudniał oszacowanie jego zasięgu, prędkości i kierunku. W 1919 roku Wilkinson powiedział, że celem kamuflażu jest zdezorientowanie przeciwnika co do pozycji okrętu, aniżeli ograniczenie skuteczności jego arsenału. Poniżej artystyczna wizja widzianego przez peryskop statku w kamuflażu rozpraszającym (po lewej) oraz bez kamuflażu (po prawej). dazzle Statek pomalowany w tak dziwaczne kolory, widziany przez peryskop z dużej odległości, był ciężki do rozpoznania. Nie było wiadomo, co to za jednostka, gdzie znajdują się jej witalne części i właściwie w którą stronę płynie. Wraz z pojawieniem się radarów i samolotów w marynarce ta metoda maskowania straciła jednak na znaczeniu. dazzle2

' 17 maja
Mauser Tankgewehr M1918

Nowozelandzcy żołnierze pozują ze zdobytym niemieckim karabinem Mauser Tankgewehr M1918. Był pierwszym na świecie i jedynym w czasie I Wojny Światowej karabinem przeciwpancernym. Był w stanie przebić pancerz o grubości 25mm ze 100 metrów. M1918 był karabinem jednostrzałowym, z którego ogień prowadzono ze specjalnej podpórki (czasami jako podpórki używano dwójnogu od niemieckiego lekkiego karabinu maszynowego wz. 08/15), opierając kolbę o ramię strzelca. Niepoprawne oparcie broni mogło być też niebezpieczne dla strzelca, dlatego nazywano go „łamaczem obojczyków”. Poniżej porównanie naboju kalibru .303 (z lewej) i nabój 13.2×92 (z prawej).

naboje-por

' 11 Lis
Koniec Pierwszej Wojny Światowej

„… o godzinie jedenastej, jedenastego dnia, jedenastego miesiąca, nad linią frontu zapanowała cisza, która była jak głos Boga…” Jedenastego listopada 1918 zakończyły się czteroletnie zmagania, które zdemolowały życie prawie 40 milionów ludzi (mowa tylko o ludziach bezpośrednio zaangażowanych w walki), kompletnie zmieniły obowiązujące systemy wartości i pogrzebały dotychczasowy porządek nie tylko Europy, ale i całego świata. Zakończyły się zmagania, które przyniosły europejskim narodom zarówno radość wolności i niepodległości, jak i truciznę szowinizmów i totalitaryzmów, których zwieńczeniem był krematoryjny komin w Auschwitz, atomowe grzyby nad Hiroshimą i Nagasaki, a w końcu Żelazna Kurtyna. Nasz świat, nasza rzeczywistość, jest spadkiem tej jakże wyjątkowej wojny. Wyjątkowej, bo pierwszej. Cześć wszystkim jej bohaterom!

' 30 Wrz
Antoni Petrykiewicz

Antoni Petrykiewicz. Najmłodszy polski żołnierz, który otrzymał Order Virtuti Militari. Otrzymał go pośmiertnie. Walczył w oddziale „Straceńców” podczas obrony Lwowa. Został ciężko ranny broniąc „Reduty Śmierci” i zmarł 16 stycznia 1919 roku.

' 27 Gru
Mephisto

Australijscy żołnierze przy zdobycznym niemieckim czołgu A7V „Mephisto” o numerze seryjnym 506. Pikardia, Francja. Po przejęciu go przez Australijczyków, na kadłubie oznaczono go napisem „Mephisto” (odniesienie do Mefistofelesa). Niemcy wyprodukowali w 1918 r. tylko kilkadziesiąt sztuk czołgów A7V. Były to maszyny o długości około 9 m, szerokości 4 metry i wysokości 3 metry. Ich uzbrojenie stanowiło działko oraz sześć karabinów maszynowych Maxim 08 oraz 57-milimetrowe działo Maxim-Nordenfelt, załoga składała się z kilkunastu osób. mephisto2

' 11 Cze
K-Wagen

K-Wagen – największy czołg I Wojny Światowej – w hali produkcyjnej. Analizując dostępne informacje i zdjęcia historycy zauważyli, że K-Wagen znacząco różnił się od pierwotnych planów. Czołg był większy, miał potężniejsze uzbrojenie składające się z aż 4 armat kalibru 77mm i 7 karabinów maszynowych. Aby obsłużyć takie uzbrojenie, potrzebna była załoga licząca 27 osób. Według dostępnych danych masa całego pojazdu wynosiła 150 ton. Czołg można było rozłożyć na 4 części – podwozie, kadłub oraz dwie gondole boczne. Napęd stanowiły prawdopodobnie dwa silniki lotnicze Daimlera o mocy 600 KM każdy. Przy dobrych wiatrach K-Wagen mógłby osiągnąć dzięki nim prędkość maksymalną około 7,5 km/h i marszową około 2-4 km/h. Według planów czołg miał 13 m długości, kadłub miał 3 m szerokości, a wraz z gondolami aż 6 m, natomiast wysokość pojazdu wynosiła aż 2,8 m. Niestety nie wiadomo jak K-Wagen spisywałby się na froncie. Czołgi nigdy nie wyjechały o własnych siłach z fabryki.