1922

' 23 Cze
Wojownicy z wysp Salomona

Wojownicy z wysp Salomona (wyspa w południowo-wschodniej Oceanii, na wschód od Nowej Gwinei) wraz ze swoimi wojennymi kajakami (czółno). Fotografię wykonał Edward A. Salisbury podczas swoich podróży przyrodniczo krajoznawczych. Kajaki miały do 15 metrów długości i potrafiły pomieścić do 100 wojowników oraz były ozdobione morskimi muszlami.

' 24 Lip
Bułgarska panna młoda

Zgodnie z bułgarską tradycją pannę młodą ubiera się w odświętny strój wraz ze wszystkimi ozdobami. Gdzieniegdzie do dziś zakłada się wieniec, który przypomina wysoką koronę z kwiatów lub ma formę aureoli. Jeszcze do początku XX wieku w okolicach Sofii twarz panny młodej pokrywały cienkie warkoczyki ze srebrnymi monetami. Obecnie zasłonę zastępuje się tiulowym welonem. Ma to znaczenie rytualne – chodzi o to, by świeżo upieczonej mężatki nikt nie urzekł „złym spojrzeniem”. Posag panny młodej jest wystawiany na widok publiczny, a ona sama ma obowiązek podzielić się nim z rodziną męża, by wszyscy podziwiali jej hojność. Zdejmowanie zasłony i wieńca dokonywane jest zazwyczaj w poniedziałek.

' 25 Mar
Maskotki Michelin

Maskotki „ludzika Michelin” (inaczej Bibendum) w latach 20. Pomysł narodził się w 1894 roku w głowach braci Andre i Edouarda Michelin. Widząc, na wystawie handlowej w Lyonie, stos wież rowerowych opon powzięli koncepcję, która nie dawała im już spokoju. W cztery lata później spotykają znanego w świecie reklamy rysownika o pseudonimie O’Galop. Bazując na innym projekcie tego samego artysty stworzono grubawego człowieczka w karykaturalnych binoklach poddanemu właściwej obróbce na potrzeby rynków. Nazwa Bibendum pochodzi od łacińskiej sentencji Nunc est bibendum (Pora pić) z Ody XXXVII Horacego, która została umieszczona na jednym z pierwszych plakatów z tą postacią. Przez wiele lat istnienia nieco zmieniał swój wizerunek, początkowo był otyły, nosił binokle i palił cygaro, natomiast obecnie ukazywany jest często w biegu, by podkreślić sportowy charakter przedsiębiorstwa.

' 10 Gru
Piłkarska reprezentacja Polski

Piłkarska reprezentacja Polski w pierwszym meczu międzypaństwowym przed własną publicznością. Reprezentacja grała przeciwko Węgrom na stadionie Cracovii i przegrała 0:3. Od lewej: Sperling, Krumholz, Cikowski, Klotz, Gintel, Loth, Synowiec, Kuchar, Kałuża, Śliwa, Reyman.

' 26 Wrz
Zaklinacz deszczu – Charles Hatfield

Charles Hatfield przygotowujący swą tajemną miksturę, która wywoływała deszcz. Na początku zeszłego stulecia, w zachodniej części Stanów Zjednoczonych przez dwa lata utrzymywała się susza. Długotrwały brak opadów zrujnował wielu farmerów. Naciskani przez mieszkańców miast urzędnicy musieli podjąć jakąś decyzję – zaczęto poważnie myśleć o wynajęciu „zaklinacza deszczu”. Człowiekiem, który znakomicie nadawał się do tej roli był Charles Hatfield, sprzedawca maszyn do szycia, mało znany wynalazca i konstruktor. Na wzgórzach otaczających LA Zaklinacz zbudował wysoką na dwadzieścia stóp wieżę, a następnie rozpylił sporządzoną przez siebie mieszankę. Umowa zakładała, że deszcz pojawi się w okolicy nie mniej niż trzy godziny i nie więcej niż pięć dni po wykonaniu zadania. Przez 24 godziny, niczym olbrzymi smok, wieża wypluwała w niebo cuchnące opary. Technika Hatfield okazała się nad wyraz wydajna. Nie tylko napełnił jez. Morena do pełna, ale i dwa kolejne zbiorniki retencyjne w Otay i Sweetwater. Żywioł się jednak rozszalał na dobre i trwał łącznie 17 dni! W ciągu dwóch tygodni w okolicy spadło aż 38 cali deszczu. Był to absolutny rekord, nie pobity do dnia dzisiejszego. Śmiertelna ulewa zniszczyła ponad 100 mostów, drogi i tysiące domostw. Kiedy następnego dnia Hatfield demontował swą wieżę i pakował tajemnicze chemikalia, otrzymał wiadomość, że tłum mieszkańców San Diego poszukuje go z zamiarem dokonania linczu. Nie namyślając się długo wsiadł na konia i uciekł, co uratowało mu życie. Po wykonaniu pracy Charles zażądał zapłaty, lecz Rada Miasta odmówiła argumentując, że gdyby wypłaciła honorarium, byłoby to równoznaczne z wzięciem na siebie odpowiedzialności za szkody wywołane opadami. Hatfieldowi nie zwrócono nawet jego kosztów własnych, które wycenił na 4 tys. dolarów.

' 13 Lis
Pierwsze aerodynamiczne auto

Pierwsze auto o aerodynamicznej sylwetce zbudowane zostało w Niemczech przez Węgra Paula Jaray i Niemca Alfreda Leya. Nadwozie Leya nie było zgrabne – bardzo wysokie, ale obłe i gładkie. Nadwozie już nie „cięło” powietrza, ale stawiało minimalny opór. Pojazd okazał się szybszy i mniej paliwożerny wobec innych konstrukcji. Ley T6 został zauważony, ale seryjnej produkcji nie podjęto, gdyż klienci nadal nie byli przekonani do nowego, godnego lat 50 – tych, stylu. Nadal obowiązującym był ten reprezentowany przez Forda T. Paul Jaray jednak się nie zrażał i nadal był wierny swoim ideom. Co ciekawe, w tym samym czasie pojawił się projekt rumuńskiego inżyniera Aurela Persu, który miał bardzo niski opór powietrza – wynoszący zaledwie 0,22. Pojazd nazwany, a jakże, „Persu” nie doczekał się nawet krótkoseryjnej produkcji w przeciwieństwie do samochodu, który Paul Jaray stworzył wspólnie z Alfredem Leyem. Konstrukcja o skromnej nazwie Ley 6 była pierwszym Streamlinerem, który miał być seryjnie produkowany.