1934

' 01 Kwi
Kościół Mariacki na wodzie

Łodzie z makietą kościoła Mariackiego podczas Święta Morza na Wiśle.

' 01 Paź
Potwór z Loch Ness

Jedną z najbardziej znanych legend i jednocześnie atrakcją turystyczną Szkocji jest potwór z Loch Ness. Zdjęcie wykonane w roku 1934 przez brytyjskiego chirurga Roberta Wilsona. Na przestrzeni ostatnich 80 lat ponad tysiąc osób twierdziło, że widziało na własne oczy legendarnego stwora zamieszkującego jezioro. Początki prawdziwej turystycznej legendy sięgają lat 30-tych ubiegłego wieku, kiedy to powstały dwie fotografie ukazujące Nessie.
Niestety najsłynniejsza z nich okazała się wyłącznie mistyfikacją. Wielu naukowców próbowało obalić prawdziwość fotografii, jednak w walce z komercją i przemysłem turystycznym stali na przegranej pozycji. Sprawa została w pewien sposób wyjaśniona dopiero w latach 90. po śmierci Wilsona. Według zeznań Christiana Spurlinga sfotografowany obiekt w wodzie nie był formą życia, lecz zabawką o zaledwie kilku stopach wysokości. W oryginalnej wersji potwór widoczny w jeziorze jest bardzo niewielkich rozmiarów. W związku z tym do prasy zostało wysłane zdjęcie odpowiednio skadrowane, sprawiające, że potwór wydaje się rzeczywiście duży. 

' 08 maja
Trening kolarzy

Kolarze Franciszek Szymczyk (z lewej) i Stanisław Podgórski trenują na rowerach ustawionych na rolkach w czasie zimy. Warszawa.

' 15 Lis
SM 500

Pierwszy polski motocykl sportowy produkowany w kraju – SM 500. Wytwórnia Silników i Motocykli SM (skrót od nazwisk konstruktorów: SM – Schweizer Mandelot) powstała w Warszawie w 1934 roku, z inicjatywy dwóch młodych inż. Alfreda Schweitzera i Edwarda Mandelota. Mieściła się on na terenie fabryki musztardy i sosów przy ul. Grzybowskiej 9. Pierwsza seria pojazdów liczyła zaledwie 10 sztuk. Charakter produkcji był z resztą nastawiony na indywidualny sposób montażu każdego motocykla, z zachowaniem pełnej wymienności seryjnie wytwarzanych części. SM miał silnik jednocylindrowy, górnozaworowy, o rozrządzie popychaczowym. Z pojemności skokowej 498 ccm rozwijał moc 18 KM przy 4000 obr / min. W głowicy silnika, z zaworami o dużej średnicy grzybków i agrafkowymi sprężynami widać wpływ konstrukcji lotniczych. Silnik był smarowany pod ciśnieniem, układ olejenia wzorowano na doskonałym angielskim systemie Blackburne. Poniżej Alfred Schweitzer na motocyklu SM 500 w towarzystwie żony i córek. schweizer Napęd był przenoszony przez sprzęgło suche, jednotarczowe, skrzynię biegów o trzech przełożeniach sterowaną nożnie lub ręcznie i wał napędowy z elastycznym przegubem. Pojazd miał ramę rurową, zamkniętą, sztywne zawieszenie tylne i przednie – widelec trapezowy z centralną sprężyną i ciernymi amortyzatorami. SM ważył 150 kg. Z jednoosobowym obciążeniem rozwijał prędkość do 130 km/h. Zużycie paliwa nie było duże i wynosiło 3,5 l/100 km. Niestety, nie zachował się żaden egzemplarz motocykla SM 500.

' 19 Cze
Gdyński Pekin

Gdyńska dzielnica „Pekin” w połowie lat 30. Początków „Pekinu” należy szukać jeszcze przed wojną. W czasie, kiedy w centrum Gdyni powstawała nowoczesna i z reguły robiąca wielkie wrażenie zabudowa modernistyczna, na jej obrzeżach wyrastały swoiste dzielnice biedy. Jedną z nich był właśnie „Pekin”. A skąd akurat taka nazwa dla tej części miasta? – Powstawały tutaj chatki i baraki, budowane właściwie bez żadnych pozwoleń. Trochę to przypominało budowanie w Chinach. W gdyńskich slumsach mieszkało niemal 30 proc. przedwojennych mieszkańców miasta. Często przybywali tu bez żadnej gotówki. Mieszkali w prowizorycznych barakach bez bieżącej wody i prądu. Sporą część stanowili też tzw. bosi Antkowie. Byli to robotnicy dniówkowi, w Gdyni pracujący przede wszystkim przy budowie portu. Często, nie mając dokąd wracać, na stałe osiedlali się nad Bałtykiem. W Gdyni powstało pięć dzielnic slumsów. Wystarczy rzut oka na statystyki, by zdać sobie sprawę ze skali osadnictwa w takich miejscach. W 1936 r. w Gdyni było 6865 budynków, z czego 4933 określanych jako obiekty prowizoryczne. Mieszkało w nich 30 proc. gdynian.
Foto: Antoni Malinowski / Zbiory Muzeum Miasta Gdyni

' 15 Lut
Joseph Goebbels wraz z

Joseph Goebbels wraz z ambasadorem Hansem von Moltke odwiedzają Józefa Piłsudskiego i Józefa Becka. Warszawa.

' 25 Lis
Funkcjonariusz Policji Państwowej

Funkcjonariusz Policji Państwowej konno na Placu Zamkowym w Warszawie na tle kamienicy od strony ulicy Podwale. Fotografia wykonana przez Holendra Willema van de Polla. Willem van de Poll po raz pierwszy odwiedził Polskę w maju 1934 r. W listopadzie 1934 r. przyjechał na dłuższy, prawie miesięczny pobyt z przygotowaną koncepcją, co chce fotografować – z dużym zamówieniem niemieckich i amerykańskich agencji fotograficznych. Powstałe w 1934 r. zdjęcia nie były publikowane w Polsce, część zamieściła prasa holenderska i niemiecka.

' 27 Wrz
Nord Express

Nord Express tak samo jak Orient Express był luksusowym pociągiem Międzynarodowego Towarzystwa Wagonów Sypialnych (Compagnie Internationale des Wagons-Lits). Zaczął przemierzać Europę 9 maja 1896 roku. Nie był tak utytuowany i znany jak jego starszy brat, ale z uwagi na klasę i niebanalną relację w jakiej jeździł, także zapisał się na stałe w historii światowego kolejnictwa. Był najbardziej prestiżowym pociągiem w międzywojennej Polsce. Nord Express kursował na trasie z Paryża i Ostendy przez Liege, Kolonię, Berlin, Elbląg i Królewiec do Wierzbołowa. Tam, na granicy prusko – rosyjskiej następowała przesiadka do szerokotorowego składu kolei rosyjskich. W ten sposób – przez Kowno i Wilno można było kontynuować dalszą podróż do ówczesnej stolicy Rosji – Sankt Petersburga. W roku 1900 nastąpiła pierwsza, istotna zmiana w historii Nord Expressu – uruchomiono „polską” gałąź odczepianą w Berlinie. Skład ten przez Poznań, Toruń, Kutno i Skierniewice (a więc wykorzystując jedną z niewielu normalnotorowych linii na obszarze Królestwa Polskiego) zmierzał do Warszawy. Osiem lat później trasę grupy warszawskiej przedłużono do Moskwy. Oczywiście konieczna była przesiadka do składu szerokotorowego – odbywało się to na stacji Warszawa Terespolska. W ten sposób Nord Express dojechał do wybuchu I wojny światowej. Po wojnie pociąg powrócił na tory 15 maja 1927 roku. Jego trasa (z uwagi na zmiany geopolityczne w Europie) była jednak nieco zmieniona. Kursował teraz z Paryża, Calais i Ostendy do Berlina. Tam – po staremu – dzielił się na dwie części. Północna przez Piłę, Elbląg, Królewiec, Ejdkuny i Kowno jechała teraz do Rygi – stolicy niepodległej Łotwy (na odcinku Chojnice – Tczew przejeżdżając przez terytorium Polski). Południowa przez Zbąszyń, Poznań, Ostrów Wielkopolski i Łódź Kaliską docierała do Warszawy. W roku 1929 część warszawska została skierowana na nową linię Strzałkowo – Konin – Kutno, dzięki czemu czas przejazdu ze Zbąszynia do stolicy uległ skróceniu o 1 i 3/4 godziny. Siedem lat później relacja części warszawskiej uległa wydłużeniu (przez Białystok i Słonim) do stacji Stołpce na granicy polsko – sowieckiej. Tam możliwa była przesiadka do szerokotorowego składu kolei ZSRR jadącego do Moskwy. Kursowanie Nord Expressu – przynajmniej w formie takiej jak tu opisana zakończył wybuch II Wojny Światowej.