1935

' 01 Gru
Kazimierz Nowak

Kazimierz Nowak i jego rower na bezdrożach afrykańskiej pustyni w czasie powrotu do domu. Był to jeden z pierwszych ludzi na świecie, który przemierzył Afrykę na rowerze. Przebył samotnie kontynent afrykański z północy na południe i z powrotem – ogólnie pokonując dystans 40 tys. km. W latach trzydziestych Afryka była tajemniczym miejscem. Wyruszył 4 listopada 1931 roku. Trasę podróży opracował sam, choć nie obyło się bez korekty – w niespokojnej Afryce Północnej włoskie władze w Cyrenajce już na starcie kazały mu zawracać do Egiptu. Afrykę z północy na południe pokonał niemal w linii prostej, jadąc wzdłuż Nilu, szlakiem Wielkich Jezior Afrykańskich, aż na oddalony o kilkanaście tysięcy kilometrów Przylądek Igielny. Ten cel osiągnął pod koniec kwietnia 1934 roku, po ponad dwóch i pół roku podróży. Poniżej w wiosce Pigmejów Mambuti. nowak-pigmeje Podróż powrotna do Poznania okazała się trudniejsza niż dotarcie na kraniec Afryki. Najpierw, pośród pustkowi Afryki Południowo-Zachodniej Nowakowi rozleciał się rower. Uratował go wtedy inny Polak – Mieczysław Wiśniewski – ofiarowując konia Rysia, do którego Kazimierz dokupił bagażowego konia Żbika. Dalszą drogę pokonuje kolejno: pożyczonym rowerem, tubylczym czółnem (które traci w katastrofie na kapryśnej rzece), pieszo (setki kilometrów), kolejną łodzią (którą nazywa Maryś – imieniem żony), na dromaderze (pięć miesięcy, w tym przeprawa przez Saharę) i znów rowerem (ostatnie 1000 km). Poniżej podróż łódką „Maryś” po wodach Kassai. rok 1935. Fot. ze zbiorów Fundacji im. Kazimierza Nowaka. Na łódce powiewa polska bandera. marys W listopadzie 1936 roku jego podróż dobiegła końca. Zmarł w niespełna rok po powrocie z podróży na zapalenie płuc, które mogło być rezultatem wycieńczenia organizmu spowodowanego trudami podróży, malarią i operacją chirurgiczną nogi. Został pochowany na Cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu.

' 11 Lut
Wzmacniacz piersi

Francuski wynalazek „Massosein”, który miał utrzymywać piersi w dobrej kondycji poprzez działanie ciśnienia i zimnej wody. Ten futurystyczny masażer służył do ujędrniania i likwidowania tłuszczu z biustów za pomocą masaży wodnych z niewiadomym skutkiem.

' 24 Lip
MV Kalakala

W USA powstały dwa duże promy pasażerskie – Peralta i Yerba Buena. Pierwszy z nich został kilka lat później zniszczony w wyniku pożaru, a następnie odbudowany jako zupełnie inna jednostka. Nazwany MV Kalakala, wyróżniał się nietypowym wyglądem w stylu Art Deco. W trakcie prac zamontowano nowy silnik – diesel Busch-Sulzer o mocy 3000 KM, dzięki któremu prom mógł rozpędzić się 17,5 węzła. Całą nadbudówkę za wyjątkiem mostka wykonano z spawanych płyt stalowych. Jako ciekawostkę warto dodać, że w trakcie prac nad promem po raz pierwszy zastosowano na szeroką skalę technikę spawania łukowego.

' 08 Mar
Rolls-Royce Phantom Jonckheere

Rolls-Royce Jonckheere Aerodynamic Coupé I został zbudowany w 1935 roku na bazie modelu Phantom I z 1925 roku. Samochód powstał w Belgii w zakładach Jonckheere Works prowadzonych przez Henriego Jonckheere i jego syna Josepha. Niestety zakład został kompletnie zniszczony podczas II Wojny Światowej i żadna dokładna dokumentacja dotyczącego tego jakże oryginalnego samochodu się nie zachowała. Pod maską klasycznego Jonckheere Coupe z nietypowymi, okrągłymi drzwiami skrywa się rzędowy, 6-cylindrowy, wolnossący silnik o pojemności prawie 7,7 litrów, który rozwija około 110 koni mechanicznych. Motor pracuje w parze z 4-stopniową, ręczną skrzynią biegów, która pozwala na rozwinięcie 140 km/h.

' 09 Sie
Caudron C.460

Francuski samolot wyścigowy Caudron C.460. Rozpiętość skrzydeł samolotu wynosiła 6,75 m, długość 7,11 m, a masa własna samolotu wynosiła 520 kg, a startowa 875 kg. Samolot mógł osiągać prędkość około 500 km/h. Jak na tamte lata była to niesamowity wyczyn. Maszyna miała drewnianą konstrukcję z metalowymi wzmocnieniami.

' 08 Mar
Pies Hachiko

Pies Hachiko czekający na swojego pana na stacji kolejowej Shibuya w Tokio. W 1924 Hidesaburō Ueno, profesor wydziału rolnictwa Uniwersytetu Tokijskiego, zaadoptował Hachikō i sprowadził go do Tokio. Każdego ranka, Hachiko odprowadzał swojego pana na stację Shibuya. Gdy Ueno wsiadał do pociągu i udawał się do pracy, pies układał się i cierpliwie czekał na jego powrót pana, zazwyczaj aż do zmierzchu. Niestety pies nie nacieszył się długo miłością Ueno, ponieważ profesor zmarł nagle w maju 1925 roku w miejscu pracy. Hachikō, nieświadomy śmierci właściciela, pojawiał się na stacji przez kolejne 10 lat. Rasa akita znana jest z ogromnej lojalności wobec swoich właścicieli, ale też mówi się, że psy te mają duże problemy z nawiązywaniem więzi z nowymi osobami. Po kilku bezskutecznych próbach zaadoptowania psiaka, Hachiko został wysłany do innej części Japonii, gdzie mieszkali krewni doktora Ueno. Mimo ich szczerych starań pies nigdy ich nie zaakceptował i pewnego dnia niespodziewanie uciekł z nowego domu i wrócił na stację Shibuya. Z pomocą przyszedł mieszkający w sąsiedztwie ogrodnik, który pracował wcześniej u profesora. Staruszek, jak i korzystający codziennie ze stacji pasażerowie, starali się pomagać Hachiko. Ten z wdzięcznością przyjmował pokarm, ale nigdy nie dał się nikomu oswoić. Do końca życia pozostał bezdomny, spędzając czas na pobliskich ulicach w poszukiwaniu jedzenia. Z powodu walk z innymi dziko żyjącymi psami nabawił się ran i słynnego, oklapniętego uszka. W marcu 1935 r. znaleziono jego ciało obok stacji, w tym samym miejscu, gdzie zwykł czekać na swojego pana. Pieska potraktowano z niezwykłym szacunkiem, a jego odejście zebrało tłumy lokalnych tokijczyków, chcących pożegnać wierne zwierzę. Żegnano go ze łzami w oczach, jakie zwykle przysługują bliskim i członkom rodziny.

' 03 Paź
Martin Joe Laurello

Martin Joe Laurello, urodzony w Niemczech jako Martin Emmerling, a znany jako Człowiek Sowa, potrafił przekręcić głowę o 180º. Posiadał niezwykłe, anatomiczne predyspozycje, które plasowały go w społecznej hierarchii gdzieś pomiędzy ludzkim dziwolągiem, a publicznym celebrytą. Media oraz organizatorzy publicznych występów Martina Laurello nadawali mu najróżniejsze, krzykliwe przydomki – The Man with the Revolving Head, The Human Owl, czy też Bobby, The Boy with the Revolving Head. Nie istnieją publikacje wiarygodnych badań organizmu Martina Joe Laurello. Wiadomo tylko, że w momencie, gdy Martin Laurello odwracał głowę, to nie był w stanie oddychać. Rozbawiał jednak dodatkowo zebraną widownię, popijając drinki z nienaturalnie odwróconą głową. Naoczni świadkowie utrzymywali, że kręgosłup Martina Joe Laurello był lekko wygięty. Niestety, jedni twierdzili, że był wklęsły, a inni, że wypukły.

' 10 Wrz
Brookie

Brooklyn Supreme „Brookie” (na zdjęciu) – uznany za największego sfotografowanego konia. Ważył 1500 kg a jego wysokość w kłębie 1,98 metra. Największym zarejestrowanym koniem był jednak Sampson (Mammoth) mierzący w kłębie 2,2 metra i wadze 1550 kg. Nie został on jednak sfotografowany.