1940

' 02 Mar
Pontiac „Ghost Car”

Ghost Pontiac podczas wystawy Golden Gate International Exposition w San Francisco. Został wyprodukowany w roku 1939 a w jego konstrukcji wykorzystano m.in. karoserię wykonaną z pleksiglasu, pozwalającą zajrzeć do środka pojazdu bez podnoszenia maski. Cel był prosty – promocja zarówno samochodu jak i nowej technologii. Zbudowano go na bazie Pontiaca Deluxe serii 26. Cała karoseria powstała w firmie Rohm & Haas. Koszt budowy Pontiaca z Plexiglasu wyniósł około 25 000 dolarów (czyli jakieś 425 000 dolarów współcześnie). W tym samym czasie Pontiac na bazie którego zbudowano samochód kosztował w granicach 815-1000 dolarów.

' 07 Lip
GAZ-GL1

GAZ GL-1 to samochód stworzony do bicia rekordów prędkości. Moc czterocylindrowego silnika zwiększono z 50 do 65 KM a tradycyjne nadwozie GAZa M1 zastąpiono lżejszym i bardziej aerodynamicznym. Bolid osiągnął prędkość 147,84 km/h a gdy w roku 1940 (wersja ze zdjęcia) został wyposażony w nowy, sześciocylindrowy o pojemności 3,5l, skopiowany od Dodge, silnik i jeszcze bardziej opływową karoserię, udało mu się uzyskać 161,87 km/h. Poniżej po lewej – kierowca A. Nikołajew, po prawej – jego mechanik Maksim Smirnov.

gaz-gl-2

' 13 Sie
Poczekaj na mnie, tato

1 października 1940 roku 28. Kanadyjski Pułk Pancerny wyruszył z miasta New Westminster. Nikt nie wiedział, dokąd zmierzało wojsko, baza pobytu była ściśle tajna. Żołnierze – uformowani w kolumnę – szli na pociąg. Odprowadzały ich całe rodziny – żony, dzieci, rodzice. Sceny obfitowały w emocje. Ludzie nie wiedzieli, czy się jeszcze zobaczą. Całej sytuacji nie rozumiały zwłaszcza dzieci, w tym pięcioletni Warren Bernard, zwany przez rodziców pieszczotliwie „Whitey”. Chłopiec wyrwał się z rąk matki i pobiegł do ojca, Jacka Bernarda. Na zdjęciu widać, że mężczyzna wyłamuje się z szeregu, przekłada karabin, by móc wyciągnąć do syna rękę. Być może widzi go ostatni raz w życiu. Autorem przejmującego zdjęcia jest lokalny fotoreporter, Claude Detloff. Stało się najsłynniejszą kanadyjską fotografią z czasów II wojny światowej, a według niektórych, jedną z najsłynniejszych obrazujących wojnę. Zdjęcie zaczęto rozpoznawać pod tytułem „Wait for Me, Daddy” (Poczekaj na mnie, tato).

' 10 Lut
Char 2C wraz z jego załogą

Zdjęcie francuskiego czołgu superciężkiego Char 2C wraz z jego załogą. Masa bojowa w pełni załadowanego Char 2C wynosiła 69 ton, nie tylko ze względu na bardzo gruby, jak na standardy I wojny światowej, pancerz (od 22 mm do 45 mm), ale także z powodu jego potężnych rozmiarów – długość kadłuba wynosiła ponad 12 m. W bardzo przestronnym wnętrzu mieściły się dwa przedziały bojowe. Pierwszy z nich znajdujący się z przodu przykryty był od góry trzyosobową wieżą (pierwszą w historii wieżą czołgową) z długolufowym działem 75 mm, a drugi przedział obsługiwał wieżę z karabinem maszynowym. Na froncie czołgu znajdowały się jeszcze trzy niezależne karabiny maszynowe 7,92 mm. Char 2C był jedynym superciężkim czołgiem który uzyskał status operacyjny. „Czołg superciężki” to nie tylko bardzo duży czołg, ale przede wszystkim czołg który jest znacznie większy od innych czołgów z danego okresu. Następnym operacyjnym czołgiem ważącym tyle co Char 2C był dopiero Tygrys II z okresu II wojny światowej. Oba przedziały bojowe były połączone maszynownią w której znajdowały się dwa silniki o mocy 200 (lub 250) KM, każdy z nich napędzających jedną gąsienicę. Prędkość maksymalna wynosiła 15 km/h, a siedem zbiorników z paliwem o łącznej pojemności 1260 litrów dawało czołgowi zasięg 150 km. char2 Czołg obsługiwany był przez załogę składającą się z dwunastu osób, byli to: kierowca, dowódca czołgu, ładowniczy, celowniczy, czterech strzelców karabinów maszynowych, mechanik, elektryk, asystent mechanika i elektryka oraz radiooperator.

' 06 Mar
Eksperyment Kennetha Clarka

Lalkowy eksperyment Kennetha Clarka. W 1940 roku, lekarz i pisarz Kenneth Clark wraz z żoną Mamie przeprowadził dość niezwykły eksperyment. Pokazali czarnoskórym dzieciom dokładnie takie same lalki, różniące się tylko kolorem i zaproponowali, aby dzieci wybrały jedną z nich. Potem zadawali dzieciom pytania. Pytania zadawano w następującej kolejności:

  • „Pokaż mi lalkę, która bardziej ci się podoba albo z którą chciałbyś/chciałabyś się bawić”
  • „Pokaż mi lalkę, która wydaje się dobra”
  • „Pokaż mi lalkę, która wydaje się kiepska”
  • „Pokaż mi lalkę, która wygląda jak białe dziecko”
  • „Pokaż mi lalkę, która wygląda jak kolorowe dziecko”
  • „Pokaż mi lalkę, która wygląda jak ty”

Dzieci zazwyczaj bez wahania wybierały do zabawy białą lakę uznając, że jest ładniejsza i sympatyczniejsza, od czarnej. Co ciekawe, proszone o wskazanie „złej” lalki, dzieci wybierały zazwyczaj tę o ciemnej skórze. Natomiast w momencie, gdy miały wybrać lalkę podobną do nich, najczęściej zaczynały płakać i wybiegały z pokoju. Badacz prosił także dzieci o narysowanie swoich autoportretów. Okazało się, że rysując siebie, wybierały one najczęściej kredki o ton jaśniejsze, od swojego koloru skóry. Wyniki eksperymentu pokazywały tak zaniżone poczucie wartości u czarnoskórych dzieci, ze stały się koronnym argumentem w słynnej sprawie Brown kontra Ministerstwo Oświaty. W 1954 roku amerykański Sąd Najwyższy zdecydował o zniesieniu segregacji rasowej w szkołach stwierdzając, że jest ona niezgodna z Konstytucją.

' 27 Lip
KW-2

Rosyjski czołg ciężki KW-2. Zdecydowano się na bezprecedensowe posunięcie w postaci zamontowania w czołgu w obrotowej wieży zmodyfikowanej haubicy M-10 kaliber 152 mm, rozwiniętej z haubicy wz. 1938. Silnik wysokoprężny W-2K, widlasty, 12 cylindrowy, o mocy nominalnej 550 KM, maksymalnej 600 KM, chłodzony cieczą.

' 17 Sie
Władysław Bartoszewski w obozie

Władysław Bartoszewski na obozowej fotografii. Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. 19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia (numer obozowy 4427). W obozowym piekle spędził 199 dni, po czym został zwolniony. Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża (w którym pracował podczas okupacji) – oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. 12 grudnia kompletnie wyczerpany i bliski śmierci Bartoszewski zemdlał na placu apelowym. Trafił do obozowego „szpitala” (gdzie leczenie polegało głównie na leżeniu) i tam dochodził do siebie przez kilka miesięcy, odzyskując część sił. Zdarzało się, iż Niemcy wypuszczali niedoszłe ofiary, bo chcieli pokazać światu, z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem włącznie, że w obozach wcale nie jest źle. Przypadki zwolnień więc były, choć należały do rzadkości.