1942

' 31 maja
Panzerkampfwagen VIII Maus

Demonstracja miniaturowej kopii superciężkiego czołgu Panzerkampfwagen VIII Maus. Na zdjęciu widoczni m.in. Adolf Hitler i Ferdynand Porsche.

' 17 maja
Muklug

Jeden z psów rasy Husky syberyjski nazywanych „Muklug”, które szkolone były do noszenia karabinu maszynowego. Chinook Kennels w New Hempshire.

' 15 Sty
Henry Ford, Thomas Edison na lunchu

Henry Ford (założyciel firmy Ford), Thomas Edison (wynalazca m.in. fonografu, kamery i użytkowej żarówki), Warren G. Harding (29 prezydent USA) i Harvey Samuel Firestone (założyciel firmy Firestone) jedzą razem lunch.

' 26 Lis
Skuteczny kamuflaż okrętu

Holenderski okręt Abraham Crijnssen stacjonował podczas II Wojny Światowej w Holenderskich Indiach Wschodnich (dzisiejsza Indonezja). Po klęsce aliantów na Morzu Jawajskim, jednostka musiała wycofać się do Australii. Aby nie została zniszczona przez japońskie lotnictwo zastosowano wówczas bardzo ciekawą formę kamuflażu. Okręt ucharakteryzowano tak, aby przypominał małą tropikalną wyspę. Marynarze ścinali na lądzie tyle drzew i krzaków ile dali radę i maskowali okręt, To czego nie mogli zakryć krzakami pomalowali tak by udawało skały. Płynęli tylko nocą w dzień cumowali jak najbliżej lądu, udając wyspę. Udało im się – uciekli jako ostatni holenderski okręt po 8 dniach żeglugi jako wyspa.

' 15 Sty
Bambi

Walt Disney z pierwowzorem jelonka „Bambi”. Jelonek ten trzymany był jako zwierzę domowe w Walt Disney Studios, gdzie był obiektem obserwacji przez rysowników.

' 28 Cze
Windy amunicyjne

Windy amunicyjne działa kolejowego 80 cm schwerer Gustav Gerät. Armata kolejowa Gustav była gigantycznym stalowym monstrum. Do transportu musiało być ono rozkładane przy pomocy dźwigów kolejowych, co, podobnie jak składanie w całość, trwało około 6 tygodni. Do doprowadzenia do gotowości bojowej potrzebowało czterech torów – dwóch wewnętrznych dla samego działa (musiały być one równoległe) i dwóch zewnętrznych dla dźwigów kolejowych, które były niezbędne podczas jego montażu. Montaż wymagał zaangażowania około 1400 osób – robotników, techników, wartowników. Maksymalna donośność: 47-50 km, masa pocisku: 4800 kg i 7100 kg. Kaliber: 802 mm Masa: działa na stanowisku bojowym: 350 000 kg, całkowita działa wraz z lawetą i zespołem platform kolejowych: 1 350 000 kg
Masa pocisku: 4800 kg i 7100 kg
Prędkość początkowa pocisku: 710-820 m/s.
Siła przebicia materiałów o grubości: stalowy pancerz: 1 m żelbet: 8 m ziemia: 32 m
Maksymalna donośność: 47-50 km
Obsługa (wraz z ochroną policyjną i obroną przeciwlotniczą): ok. 5000 osób (w tym 500 artylerzystów)

' 06 Lis
Bursztynowa komnata

Bursztynowa Komnata na Zamku w Królewcu, zrabowana przez Niemców. Fryderyk I Hohenzollern zamówił wykonanie bursztynowego wystroju gabinetu w swoim podberlińskim pałacu Charlottenburg u mistrza bursztyniarskiego z Gdańska, Andreasa Schlütera. Pierwszym z realizatorów dzieła był Gottfried Wolfram, który zawodu również uczył się w Gdańsku. Dwaj następni wykonawcy – mistrzowie gdańskiego cechu – Gottfried Turau i Ernest Schacht doprowadzili do końca zamysł Schlütera. Prace nad tym trwały jedenaście lat. Dzieło było imponujące: ściany pokoju o wymiarach 10,5 × 11,5 m pokrywały precyzyjnie dobrane i obrobione kawałki bursztynu. Piotr I Wielki w czasie wizyty w Prusach, zachwycony arcydziełem, otrzymał je w podarunku od Fryderyka Wilhelma jako dowód przyjaźni i potwierdzenie zawartego sojuszu. W 1755 carowa Elżbieta przeniosła komnatę do pałacu w Carskim Siole. bursztyn-komn 36 godzin – tyle trwało rozebranie bursztynowych ścian i umieszczenie ich w skrzyniach przez Niemców w październiku 1941 roku. Cały ładunek został ciężarówkami przewieziony do Królewca. Nowym opiekunem Bursztynowej Komnaty został dyrektor Królewieckich Zbiorów Sztuki, doktor Alfred Rohde, znakomity znawca dziejów jantaru. Polecił on natychmiast zacząć rekonstrukcję komnaty na trzecim piętrze zamku królewieckiego. W 1944 komnatę ponownie zapakowano do skrzyń i umieszczono w zamkowych podziemiach. To ostatnia pewna wiadomość na temat Bursztynowej Komnaty. Według jednej z wersji miała ona zostać zniszczona podczas brytyjskich nalotów dywanowych na obecny Kaliningrad w 1944 roku. Z tą wersją nie zgadzają się pasjonaci poszukujący skarbu.

' 04 Gru
Bitwa o Los Angeles

To co wydarzyło się 25 lutego 1942 r. nad Los Angeles jest dość przerażające i brzmi jak scenariusz filmu sci-fi. Trwa wojna, Japończycy trzy miesiące wcześniej zaatakowali Pearl Harbor. Los Angeles leży na zachodnim wybrzeżu, więc teoretycznie może być narażone na jakiś szalony atak znad Pacyfiku. Szalony, ponieważ japońskie maszyny ze względu na dużą odległość prawdopodobnie nie zdołałyby powrócić do swych baz. Mimo tego Miasto Aniołów wydaje się być w pełni zabezpieczone – ciężka artyleria jest w gotowości.

Minęła północ, rozpoczyna się nowy, wydawałoby się, spokojny dzień. I nagle kwadrans po drugiej w nocy radary wykrywają niezidentyfikowany obiekt dużych rozmiarów. Włączają się syreny alarmowe, wygaszane są światła. Niebo przeczesują dziesiątki reflektorów, co widzimy na prezentowanym powyżej zdjęciu. Jeszcze przed trzecią odzywa się artyleria. W niebo lecą setki pocisków, a nad ziemią – co potwierdzać miały setki świadków – widać było przemieszczający się powoli świecący obiekt. Kule się go nie imają, nic nie zostaje strącone. Dowództwo korpusu powietrznego nie podejmuje decyzji o wysłaniu do boju myśliwców. O godzinie siódmej rano pada wreszcie komenda „sky is clear” i kanonada cichnie. Następnego dnia o zdarzeniu piszą gazety. Los Angeles Times krzyczy wielkim nagłówkiem „Wojsko potwierdza, że alarm był realnym zagrożeniem”. „Przeciwlotnicze działa przeczesały niebo” – dodaje na kolejnych stronach. Kilka budynków zostało uszkodzonych wskutek spadających odłamków i nisko wybuchających pocisków artylerii przeciwlotniczej. Trzy osoby zmarły na zawał serca z powodu paniki, trzy inne zginęły od źle naprowadzonego ognia przeciwlotniczego, doszło też do kilku wypadków drogowych wskutek zaciemnienia.

Początkowo władze przedstawiały bardzo ogólnikowe wyjaśnienia. Sekretarz Marynarki Wojennej, Frank Knox zlekceważył wydarzenie, jako „fałszywy alarm” spowodowany „wojną nerwów”, ale kiedy nie usatysfakcjonowało to ani prasy ani mieszkańców, władze armii dały ostateczną odpowiedź – obiekty latające i stoczona z nimi walka były rzeczywiste. Zdecydowano się nawet przeprowadzić dochodzenie, które jednak nie przyniosło żadnych odpowiedzi.

' 16 Sty
Japońska ulotka propagandowa

Oto przykład specyficznej japońskiej ulotki propagandowej, rozrzucanej na obszarach walk o Pacyfik. Ulotka zatytułowana jest „Ticket to armistice”, czyli „Bilet do rozejmu” lub „Bilet do zawieszenia broni”. Miała ona trafić w ręce amerykańskiego żołnierza. W jej przygotowaniu zastosowano bardzo sprytny podstęp, albowiem na jednej stronie umieszczono zdjęcie nagiej kobiety. Zdjęcie to miało przyciągnąć wzrok amerykańskiego żołnierza i skłonić go do podniesienia ulotki z ziemi. A także zachowanie jej na później. W tekście ulotki czytamy, że jeżeli żołnierz zgłosi się z nią do japońskich oddziałów i podda się, tym samym uratuje swoje życie. Mogło to być szczególnie kuszącą propozycją w chwilach zwątpienia i osaczenia przez siły przeciwnika.