1947

' 24 Lut
Wyprawa Kon-Tiki

Tratwa z drewnianych bali o nazwie „Kon-Tiki” w czasie wyprawy. Thor Heyerdahl, słynny norweski odkrywca i podróżnik wraz z pięcioma towarzyszami chciał udowodnić tezę, że Indianie południowoamerykańscy zdolni byli przepłynąć Ocean Spokojny i stali się przodkami ludów Polinezji. Naukowcy jednak nie zgadzali się z teorią przedstawioną przez Heyerdahla. Uważali, że Polinezja została skolonizowana od zachodu, z Azji. Thor Heyerdahl wiedział, że tubylcy wykorzystywali drewno balsy do budowy tratw. W stanie suchym drewno jest lżejsze od korka. Kadłub tratwy składał się z 9 najgrubszych pni, gdzie najdłuższy z nich miał około 14 metrów. Całość związana była konopnymi linami. Pokład wykonany był z bambusa pokrytego plecionką. Schronieniem dla żeglarzy miał być szałas o wymiarach 4,2 na 2,4 metra i wysokości 1,2-1,5 m przykryty liśćmi bananowca. Tratwę wyposażono w dwa maszty z drzewa mangrowego o wysokości 8,8 m połączone topami. Za ster służyło wiosło o długości blisko 6 m. Pomiędzy pniami balsy umocowano pięć długich na 1,5 m mieczy. Tratwa była napędzana jednym żaglem z namalowaną na płótnie głową przywódcy – boga Kon-Tiki. Mało kto wierzył, że pływająca jednostka Heyerdahla wytrzyma na oceanie dłużej niż kilka dni. Prowadzona przez sześciu ludzi tratwa przepłynęła 3 770 mil morskich (ok. 6 980 kilometrów) w ciągu 101 dni, co daje średnią prędkość 1,5 węzła.

' 22 Lut
Pierwsze Porsche

Pierwszy samochód Porsche 356/1 (No.1). Wyposażony był w silnik o pojemności 1.1l. Na zdjęciu Dr Ferry Porsche (po lewej) oraz profesor Ferdynand Porsche (po prawej).

' 29 maja
Strzelanina w Lesznie

Skazany na śmierć przez komunistyczny sąd za „gwałtowny zamach na żołnierzy radzieckich” ppor. Jerzy Przerwa. Przyczyną strzelaniny była próba porwania kobiety przez sowieckich żołnierzy. Podróżująca z czerwonoarmistami w przedziale Zofia Rojuk poprosiła innego pasażera Feliksa Lisa o pomoc. Jak twierdziła, została uprowadzona przez Rosjan. Mężczyzna poinformował o sprawie konduktorów, a ci zaalarmowali Służbę Ochrony Kolei. Funkcjonariusze próbowali zmusić czerwonoarmistów do uwolnienie kobiety, ale ci czuli się w Polsce bezkarni i odmówili. Powiedzieli: „Uchodzi Poliaki, bo was pozastrzelam, jobane w rot” mierząc do nich z pistoletów. Milicjant postanowił zaalarmować stacjonujące w Lesznie Wojsko Polskie. Poniżej Zofia Rojuk. Dyżur tej nocy pełnił podporucznik Jerzy Przerwa. Był niemal rówieśnikiem Zofii, miał zaledwie 22 lata. Mimo swojego młodego wieku służył w wojsku od 1944 roku, otrzymał sześć odznaczeń bojowych, w tym za udział w zdobyciu Berlina. Dobrze znał Rosjan, bo wspólnie z nimi walczył. Na podstawie relacji z dworca ocenił, że sprawa jest na tyle poważna, że zarządził natychmiastowy wymarsz całego szesnastoosobowego plutonu alarmowego. W drodze rozkazał swoim ludziom załadować broń. Polacy byli dobrze przygotowani do akcji przez podporucznika Przerwę, weterana wojennego, który zdobywał Berlin w 1945 roku. W wyniku potyczki zginęło trzech Sowietów, a kilku odniosło rany. Polacy nie ponieśli żadnych strat.

Błyskawiczny, jednodniowy proces odbył się 7 czerwca 1947 roku. Wojskowy sąd doraźny wydał cztery wyroki śmierci. Prócz podporucznika Przerwy najwyższy wymiar karzy orzeczono wobec trzech jego podwładnych. „Chciałbym żyć dla dziecka, które przyjdzie na świat” – powiedział podporucznik Przerwa w swoim ostatnim słowie przed ogłoszeniem wyroku. Nie pozwolono mu spełnić tego marzenia. Wyrok na żołnierzach wykonano osiemnaście dni po potyczce na dworcu. Interwencja na leszczyńskim dworcu prawdopodobnie ocaliła życie Zofii. Po procesie nie oddano już jej w ręce żołdaków z Armii Czerwonej. Przeszła jednak gehennę – wywieziono ją na Syberię.

Autor reprodukcji zdjęć: Krzysztof M. Kaźmierczak

' 03 Mar
Hughes H-4 Hercules

Hughes H-4 Hercules to największy w historii samolot konstrukcji drewnianej (głównie z drewna brzozowego) podczas swojego jedynego lotu. Kadłub tego drewnianego cuda miał długość 66 metrów, a samolot napędzało 8 silników Pratt & Whitney R-4360 o mocy 3000 KM każdy – łącznie dawało to prawie 29 tys. KM i pojemność skokową 571500 cm sześciennych. Do dzisiaj jest to rekord w kategorii silników tłokowych zamontowanych na jednym płatowcu. Masa startowa załadowanego samolotu miała sięgać 180 ton, z czego ponad 50 przypadało na paliwo. h4-huges Problem polegał na tym, że H-4 Hercules okazał się nielotem. Gdy 2 listopada 1947 roku przystąpiono do testów, samolot wykonał tylko jeden lot na odległość zaledwie 1,6 kilometra, unosząc się nad wodę na około 20 metrów. huges-h4

' 05 maja
Progrev-T

Progrev-T był prototypowym radzieckim pojazdem zbudowanym na bazie czołgu T-54 i silnika odrzutowego od samolotu Mig-15, wieżyczka to zaadaptowany silnik samolotu MIG-15. Strumień rozgrzanych gazów wydobywających się z odrzutowej dyszy odkrywał i detonował miny znajdujące się na drodze pancernego pojazdu. Zbiornik paliwa umożliwia nieprzerwane trałowanie na długości 6 km bez potrzeby jego uzupełniania. Był używany bojowo w Afganistanie. Ważył 37 ton.

progrevt-2

' 15 maja
Convair Model 118

Convair Model 118 to prototyp latającego samochodu zaprojektowany przez Theodore’a Halla. Pomysł Convaira był prosty: zamiast tworzyć dziwne wehikuły, należy zbudować normalny samochód i dołączyć do niego zespół skrzydeł z oddzielnym, przeznaczonym tylko do lotu silnikiem. Latający samochód, rozwijany początkowo pod nazwą Convair Model 116, zaliczył z powodzeniem 66 testowych lotów. Konstrukcja została następnie udoskonalona i pod nazwą Convair Model 118 poddana dalszym testom. Model 118 posiadał samochodowy silnik Crosleya (25 KM) oraz lotniczy Lycomingiem O-435C (190 KM). Podczas jednego z lotów doszło do katastrofy. Ponieważ za napęd maszyny w locie odpowiadał inny silnik, niż na ziemi, pilot miał przed sobą m.in. dwa wskaźniki paliwa i w czasie lotu patrzył na niewłaściwy. Pilot wyszedł z katastrofy bez szwanku. Plany okazały się zbyt optymistyczne – maszyna miała poważne problemy z wibracjami ogona i nadmierną masą własną. Koszty produkcji okazały się wyższe niż planowano, a sama maszyny spotkała się z bardzo mały zainteresowaniem i ostatecznie cały program został anulowany. Po zakończeniu programu Hall opuścił Convair i już samodzielnie kontynuował prace nad podobnymi maszynami.