1961

' 27 Kwi
Szpital polowy w Kambodży

W czasie wojny domowej w Kambodży – W czasie wojny domowej w Kambodży partyzanci organizowali szpitale na bagnach. Były tam nawet przeprowadzane zabiegi chirurgiczne i operacje.

' 08 Sie
Car bomba

Car bomba lub RDS-220 – radziecka termojądrowa (wodorowa) bomba lotnicza zwana również „Zabójcą miast”. Największa jak do tej pory zdetonowana lotnicza bomba jądrowa i najsilniejszy ładunek jądrowy zdetonowany przez człowieka. W dniu 30 października 1961, specjalnie przystosowany bombowiec Tu-95W, zrzucił 27 tonową bombę z pułapu 10.500 metrów (sam spadochron na którym opadał ładunek ważył ponad 700kg) nad archipelagiem Nowa Ziemia (na Oceanie Arktycznym). Bomba eksplodowała na wysokości 4000 metrów. Kula ognia niemalże dosięgnęła powierzchni ziemi. Grzyb po eksplozji miał niemal 60 kilometrów wysokości (osiągnął wysokość mezosfery). Część skalistych wysp w epicentrum eksplozji wyparowała, a fala sejsmiczna trzykrotnie obiegła Ziemię. Radzieccy naukowcy, bojąc się skutków testu, zmniejszyli moc bomby o połowę, do ok. 55 megaton – bomba mogła bez problemu eksplodować z mocą 100 megaton. Moc tej broni była tak olbrzymia, że miasto wielkości Londynu, zostałoby zniszczone całkowicie. Ładunek ten, był tylko demonstracją siły ówczesnego Związku Radzieckiego – nigdy nie zostałaby użyty bojowo.

tsar

' 04 Wrz
Davy Crockett

M388 „Davy Crockett” gotowy do wystrzelenia z działa bezodrzutowego zamocowanego na trójnogu. Był to taktyczny jądrowy pocisk odpalany z wyrzutni bezodrzutowej opracowany w USA podczas zimnej wojny. Nazwany imieniem amerykańskiego bohatera ludowego, żołnierza i kongresmena Davy’ego Crocketta. Pocisk M388 był niekierowanym, stabilizowanym aerodynamicznie pociskiem rakietowym, wyposażonym w głowicę jądrową W54. Była to bardzo mała głowica o mocy pod-kilotonowej. Jej wersja użyta w pocisku – Mk-54, ważyła ok. 23 kilogramów, z możliwością wyboru mocy rażenia na 10 lub 20 ton (wartości bardzo bliskie praktycznej minimalnej wielkości oraz sile rażenia głowicy z materiałami rozszczepialnymi). Cały pocisk ważył około 34,5 kg i miał niecałe 80 cm długości i 28 cm średnicy maksymalnej.

' 01 Gru
Piasecki VZ-8

Pojazd latający Piasecki VZ-8 Airgeep podczas testów w amerykańskiej armii. Był wyposażony w silnik turbowałowy Turboméca „Artouste IIB” o mocy 316,9 kW. Firma Piasecki Aircraft Corporation (PiAC), założona i kierowana przez Franka Piaseckiego syna polskiego emigranta, działacza Polonii amerykańskiej, amerykański konstruktor lotniczy, pionier budowy śmigłowców. Poniżej wersja pięciomiejscowa Piasecki VZ-8P (B) ”Airgeep II”. airgeep2 Próby wykazały, że podczas lotu przy ziemi był niewidoczny dla radaru. Był zdolny do lotu z maksymalną prędkością 136 km/h oraz wysokością do 900 m, natomiast w praktyce latał niżej i wolniej, w razie potrzeby mógł też zawisnąć nieruchomo w powietrzu. W czasie prób przelatywał pod drzewami i pod mostami oraz wlatywał do budynków. Dużą zaletą pojazdu „Airgeep”, było to, że mógł latać nad każdym podłożem, nie wzbijał wokół siebie tumanów kurzu i piasku, zapewniając pilotowi dobrą widoczność. Największą wadą natomiast fakt, że pilotowanie wymagało dużych umiejętności, porównywalnych o ile nie większych od pilotażu helikoptera. To w połączeniu z ograniczoną zdolnością do przenoszenia ładunków oraz uzbrojenia, krótkim zasięgiem, a także niszowym charakterem zastosowań zdecydowało o tym, że nigdy nie wdrożono pomysłu na większą skalę.

' 09 Paź
Leonid Rogozow

Leonid Rogozow podczas pobytu na jednej z radzieckich stacji badawczych używając znieczulenia miejscowego dokonał na sobie operacji usunięcia wyrostka robaczkowego.
Rankiem 29 kwietnia 1961, Rogozow zaczął źle się czuć – symptomami były omdlenia, mdłości, gorączka i ból po prawej stronie podbrzusza. Następnego dnia jego stan nie poprawiał się, a gorączka była coraz większa. Wszystkie możliwe środki zachowawczego leczenia zawiodły. Doszły do tego objawy zapalenia otrzewnej i stało się jasne, że jego stan zdrowia nie ulegnie zmianie (a de facto pogorszył się znacznie w godzinach wieczornych). Rogozow bez trudu zdiagnozował u siebie ostre zapalenie wyrostka robaczkowego. A że do najbliższej stacji dysponującej samolotem było 1000 mil i warunki pogodowe były fatalne (panowała zamieć śnieżna) jasnym stało się, że ratunek nie przybędzie na czas. Wtedy podjął dramatyczną decyzję, by zoperować się sam – nikt inny na stacji nie był w stanie tego zrobić, a stawką było jego życie. Nie miał wyjścia, a nie można było już dłużej czekać, potem byłby zbyt słaby aby sobie pomóc. rogozov Zabieg odbył się w nocy 30 kwietnia 1961, rozpoczął się około 22.00. Bohaterskiemu chirurgowi asystowali mechanik i meteorolog, którzy podawali instrumenty oraz trzymali lusterko przy jego brzuchu. W pół leżąc na lewym boku, Leonid dał sobie miejscowe znieczulenie przy użyciu nowokainy (0,5% roztwór), a następnie wykonał 12 centymetrowe cięcie. Ogólne osłabienie i nudności, które rozpoczęły się w około 30-40 minut po rozpoczęciu operacji, bardzo przeszkadzały w zabiegu. Rogozow musiał więc kilkakrotnie odpoczywać, co dodatkowo wydłużyło operację. Na przemian patrząc w lusterko i badając palcami, zlokalizował wyrostek, a następnie go wyciął, po czym wstrzyknął sobie antybiotyk w jamę brzuszną. Około północy operacja została zakończona. Zabieg, który wydawał się niemożliwy udał się w stu procentach. W ciągu pięciu dni gorączka ustała, a po tygodniu mógł już zdjąć szwy. Do swoich normalnych obowiązków chirurg twardziel wrócił w około dwa tygodnie. rogozow2 Historia tego człowieka zawładnęła wyobraźnią obywateli ZSRR. W 1961 został on odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy.