1973

' 17 Lis
Komarami do Iraku

Po uzgodnieniu z producentem motorowerów – z Zakładami Rowerowymi PREDOM-ROMET w Bydgoszczy – ustalona została trasa z Warszawy do Bagdadu o łącznej długości około 9 tysięcy kilometrów, wiodąca przez dwa kontynenty – Europę i Azję. Pod koniec lipca ub.r. przekazano uczestnikom wyprawy (studentom) osiem motorowerów „Komar” trzech typów. Były wśród nich cztery „Komary” typu 2350, trzy typu 2330 i jeden „Komar Sport” typu 2361. Różnice konstrukcyjne między poszczególnymi typami „Komarów” były niewielkie. Wszystkie wyposażone są w te same silniki o mocy 1.4 KM z zakładów w Nowej Dębie. Dwa typy (2330 i 2350) różnią się między sobą sposobem uruchamiania silnika: typ 2330 ma pedały w odróżnieniu od typu 2350, który zamiast pedałów ma sprężynowy rozrusznik nożny, podobny jak u motocykli. „Komary” z pedałami przydzielone zostały dziewczętom, jako że nie trzeba ich „kopać” przy uruchamianiu silnika. komar-irak2 Wiele kłopotów przed wyjazdem sprawiał problem umieszczenia na „Komarze” potrzebnego bagażu. Jak wynikało z obliczeń, każdy uczestnik imprezy musiał zabrać około 25 kg bagażu. Składały się na to części zamienne do motorowerów, zapas taśmy filmowej do kamery i niezbędne rzeczy osobiste. Poza tym dodatkowo trzeba było zabrać jeszcze namioty i śpiwory. komar-irak3 Na wschodzie mimo połowy września upały dawały się nam mocno we znaki. W południe temperatura nie spadała poniżej 35 °C. Po przejechaniu całej trasy wszystkie „Komary” były nadal sprawne. Bez zastrzeżeń spisywała się konstrukcja ramy, a i silniki. po początkowych kłopotach, okazały się niezawodne. Trasa, którą przejechaliśmy, była kresem możliwości ogumienia. 9 tysięcy kilometrów po rozgrzanych szosach to, niestety, górna granica wytrzymałości produkowanych obecnie opon do motorowerów.
Fragment tekstu pochodzący z artykułu z „Młody Technik” 5/1973.

' 29 Lis
Żołnierze 6 Pomorskiej Dywizji

Żołnierze 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej podczas ćwiczeń desantowani z samolotu AN-26. Autor zdjęcia I. Sobieszczuk.

' 25 maja
Nami-0157

Nami-0157 to prototypowy pojazd terenowy, opracowany na potrzeby przemysłu naftowego i gazowego. Ciężarówka była w stanie przewieźć 8 ton ładunku i była w stanie rozpędzić się do prędkości 30 km/h na praktycznie każdej powierzchni: piaskowiec, bagna, śnieg przy głębokości brodzenia do 1,8 metra. nami2

' 09 Gru
Niewiadów N126

Fiat 126p z przyczepą kempingową Niewiadów N126 wyprodukowaną w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego we wsi Osiedle Niewiadów (województwo łódzkie). Oznaczenie „126” pochodzi od Fiata 126p, do którego początkowo była przeznaczona bowiem została tak zaprojektowana aby ten mały samochód mógł ją swobodnie holować. Nadwozie przyczepy wykonane było z laminatu poliestrowo-szklanego dzięki czemu waga w zależności od wyposażenia wahała się pomiędzy 280 a 300 kg. Niska masa własna oraz ładowność niewiele przekraczająca 100 kg, pozwoliła użyć zawieszenia z gumowymi blokami resorującymi – koła pochodziły z Fiata 126p. We wnętrzu nadwozia znajdowały się: dwa schowki, stanowiące jednocześnie miejsce do siedzenia, a po opuszczeniu stołu miejsce do spania, szafka na garderobę, i szafka na żywność (przewidziane miejsce na lodówkę 60l) nad którą znajduje się zlewozmywak. Poniżej Camping w Świnoujściu. Przyczepa miała instalację gazową oraz elektryczną 12V i 220V oraz instalację wodną. Takie zestawy jeździły nad morze i na Mazury. Prędkość maksymalna takiego zestawu wynosiła około 70 km/h, a osiągnięcie tej prędkości trwało „wieki”, więc jazda gdziekolwiek była bardzo męcząca. Mimo to Polacy chętnie korzystali z takich zestawów. Cena nowej przyczepy wynosiła 28 tysięcy złotych. camping

' 21 Cze
Donald Trump

Donald Trump i jego ojciec Fred Trump na Brooklynie na osiedlu „Trump Village”. Brooklyn, Nowy Jork. Był to kompleks siedmiu budynków a ich budowa kosztowała 70 milionów dolarów. Jest to jedyne osiedle nazwane po jego ojcu Fredzie. trump-village

' 27 Gru
DynaTAC

Ówczesny wiceprezes Motoroli, John F. Mitchell z uznawanym za pierwszy telefon komórkowy na świecie, DynaTAC 8000X. Telefon wynaleziony został przez Martina Coopera – z powodu rozmiarów i kształtu był żartobliwie nazywany butem lub cegłą. Ważył 784 gramy i miał wymiary 33 (z anteną) x 8,89 x 4,45 cm a w roku premiery wart był $3995 (co odpowiada dzisiejszym 9209 dol.). Bateria urządzenia umożliwiała przeprowadzenie maksymalnie 30-minutowej rozmowy a trybie czuwania telefon mógł pozostawać przez 8 godzin. Użytkownicy mogli z niego dzwonić (w pamięci mieściło się 30 numerów) oraz odbierać połączenia. Wszystko ułatwiał niewielki LED-owy wyświetlacz. Został zaprezentowany na specjalnym pokazie w Nowym Jorku 3 kwietnia 1973 przez Motorolę, jednak został dopuszczony do użytku dopiero dziesięć lat później – 21 sierpnia 1983. Na zakup zdecydowało się ponad 12 tys. osób. dynatac2

' 10 Lip
GAZ Wołga 24-95

Zakłady GAZ wyprodukowały kolejny model będący połączeniem podwozia wojskowego pojazdu terenowego i zwykłej osobówki. Tym razem nadwozie pochodziło od Wołgi M24, a zawieszenie i układ napędowy wzięto od nowego wówczas samochodu terenowego UAZ-a 469. Ważną cechą tego samochodu był brak ramy. W przeciwieństwie do produkowanej na dość dużą skalę terenowej Pobiedy, tym razem auto było przeznaczone tylko na użytek najwyższych władz ZSRR. Jeden z samochodów dostał towarzysz Breżniew, pozostałe trafiły na testy do milicji i wojska. Wyprodukowano 5 sztuk tego pojazdu. gaz-wolga2495

' 13 Sty
Bicie rekordu przez Fiata 125p

W czerwcu 1973 roku, Polski Fiat 125p na autostradzie A4 pod Wrocławiem prowadzony przez ośmiu czołowych polskich kierowców rajdowych z Sobiesławem Zasadą na czele pobił 3 rekordy świata w jeździe długodystansowej: na 25 tys. km, 25 tys. mil oraz 50 tys. km. FSO udostępniła do próby dwa egzemplarze Fiata, jeden z samochodów miał brać udział w próbie bicia rekordu, drugi samochód stanowił zaś rezerwę i pozostawał w odwodzie, na wypadek nieprzewidzianych okoliczności, czy awarii w trakcie przygotowań do próby. Oficjalnie był to seryjny Fiat 125p z silnikiem 1500 w rzeczywistości jednak było to auto specjalnie przygotowane do tej trudnej próby. Poniżej ostatnie minuty przed startem. W Dziale Badań FSO zostały osobno złożone silnik oraz podzespoły nośne a elementy układu wydechowego, kolektory były polerowane i wygładzane. Zmieniono aparaty zapłonowe, zamontowano stosowane w autach rajdowych świece firmy Champion, zamontowano „zdwojone” układy zapłonowe. W silniku, skrzyni biegów (zamontowano skrzynię o 5 przełożeniach) i tylnych mostach zastosowano oleje firmy Shell a pojemność zbiornika paliwa zwiększono do 70 litrów (45l w standardzie). Amortyzację zapewniały amortyzatory Bilstein, tarcze sprzęgieł i klocki hamulcowe pochodziły z firmy Textar. W zakładach Stomil w Dębicy wyprodukowano specjalną serię ogumienia 175SR13 o nazwie Rekord. Tak zmieniony samochód był w stanie podróżować z prędkością maksymalną wynoszącą 175 km/h, w trakcie bicia rekordu utrzymywano jednak niższą, optymalną dla próby, prędkość (tj. ok. 140-150 km/h). Każdy z siedmiu kierowców nie mógł jechać dłużej niż 4 godziny non-stop i nie dłużej niż 14 godzin na dobę, a samochód nie mógł zniknąć z pola widzenia międzynarodowych sędziów na dłużej niż minutę. 23 czerwca o godz. 545Polski Fiat skończył próbę w czasie 181 godz. 3 min. i 3 sek. po wykonaniu 384 okrążeń podwrocławskiej autostrady rekordowy duży fiat osiągnął przeciętną prędkość 138,081 km/h. Nie był to jednak koniec rekordowych wyczynów Fiata 125. Po krótkiej przerwie zdecydowano się kontynuować ten maraton, tym razem na dystansie 50 tys. km – co osiągnięto przy średniej prędkości 138,27 km/h po 16 dniach jazdy. Rekord był nie tylko prestiżowym i sportowym sukcesem polskich kierowców. Przyniósł też wyraźny wzrost eksportu fiatów 125p – z 54,5 tys. w 1972 r. do 83,5 tys. w 1976 r. (był to najlepszy wynik w historii FSO). Wszystkie 3 rekordy zostały pobite w 1982 roku przez Alfę Romeo Alfasud Sprint.

' 03 Paź
Komar 2361 Sport

Komar 2361 Sport w odróżnieniu od modelu 2360 miał juz zbiornik paliwa krajowej produkcji oraz niską kierownicę o innym kształcie. W początkowym okresie stosowane były zbiorniki paliwa z przetłoczeniem na ramę, oraz metalową lampę przednią. Silnik: Typu S-38ZB4 o mocy 1,4 KM przy 4000 obr/ min i stopniu sprężania 6,5. Maksymalny moment napędowy to 2,8 Nm przy 2750 obr. min.

' 14 Sty
Polski Fiat 127p

Fabryczne zdjęcie reklamowe Polskiego Fiata 127p. Montowany w Polsce model, wyposażony był w podstawową jednostkę napędową, o pojemności 903 ccm, która przy 6200 obr/min uzyskiwała moc 47 KM. Auto było dynamiczne i jak na tamte czasy nie paliło wiele – przy mniejszych prędkościach nie przekraczało 5,7 dm3 na 100 km. Silnik rozpędzał „średniego” fiata aż do 140 km/h. Samochód uchodził za bezpieczny – posiadał sztywne nadwozie, skuteczny dwuobwodowy układ hamulcowy, nowoczesne zawieszenie i seryjnie montowane pasy bezpieczeństwa. Wersja trzydrzwiowa po rozłożeniu tylnych siedzeń oferowała ponad metr sześcienny wygodnej do załadunku przestrzeni bagażowej. Składanie „127p” trwało do 1975 roku, w tym czasie na nasz rynek, trafiło około 6200 tych aut, ale w tej liczbie zawierają się zarówno wozy zmontowane w Polsce, jak również te, które dotarły do nas w całości.