2004

' 19 Mar
Skazanie Tomasza Komendy

23-letni Tomasz Komenda, niesłusznie oskarżony o gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej w noc sylwestrową z 1995 roku. Do zbrodni doszło w Miłoszycach na Dolnym Śląsku. 23-letni chłopak został uznany za winnego i otrzymał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. W sądzie cały czas twierdził, że jest niewinny. Przyznał się do winy tylko na komendzie, ale potem stwierdził, że wymuszono na nim takie zeznanie. Głównym dowodem obciążającym był kod DNA zabezpieczony z włosa znalezionego na czapce ofiary. Dowodem były ponadto ślady zębów pozostawione na ciele dziewczyny. Ekspertyzy wykazały, że ślady ugryzień pasowały do uzębienia Komendy. Po 18 latach okazało się, że wcześniej niekarany mężczyzna, który za kratkami przeżył prawdziwe piekło, jest niewinny. W 2017 roku prokuratora zatrzymała innego mężczyznę, Ireneusza M., który najprawdopodobniej jest jedną z osób faktycznie biorących udział w makabrycznej zbrodni sprzed lat. W związku z zatrzymaniem i przesłuchaniem Ireneusza M. prokuratura wystąpiła do Sądu Penitencjarnego o zwolnienie warunkowe dla Komendy. Prokuratura doszła do wniosku, że w sprawie Komendy dopuszczono się olbrzymich niedopatrzeń. Dziennikarze „Kuriera Lubelskiego” dotarli do prokuratora Stanisława O. W rozmowie z dziennikarzami O. przyznał, że swoją opinię o sprawie wyrobił sobie na podstawie opinii śledczych, którzy dostarczyli rzekome dowody. Co więcej, były już prokurator – skazano go za korupcję – stwierdził nawet, że miał wątpliwości co do jakości dostarczonych opinii, ale uznał, że skoro dowodów jest tak dużo, to nie ma podstaw do tego, by Komendy nie zatrzymać.

W piątek, 16 marca 2018 roku, Tomasz Komenda wyszedł na wolność po 18 latach odsiadki za niewinność. Dzisiaj 42-letni Komenda jest już na wolności i najprawdopodobniej będzie starać się o odszkodowanie za zmarnowane życie.